Równość wynagrodzeń kobiet i mężczyzn przestaje być hasłem, a staje się twardym obowiązkiem prawnym. Do wykazu prac legislacyjnych trafił projekt ustawy (UC127) wdrażający Dyrektywę UE 2023/970, co oznacza, że regulacje wchodzą w fazę finalnych uzgodnień. Dla pracodawców to jasny sygnał: czas przygotowań właśnie się skończył.

Nowe przepisy wprowadzają kompleksowy system monitorowania, raportowania i egzekwowania równości płac – z realnymi sankcjami finansowymi i wzmocnioną rolą instytucji kontrolnych.

Co zmienia ustawa o równości wynagrodzeń?

Choć luka płacowa w Polsce (7,8%) jest niższa niż średnia unijna (12,0%), ustawodawca zdecydował się na pełne wdrożenie europejskich standardów. Oznacza to nowe obowiązki praktycznie dla wszystkich pracodawców – niezależnie od branży.

Kluczowe zmiany obejmują nie tylko poziom wynagrodzeń, ale także sposób ich ustalania, dokumentowania i komunikowania pracownikom.

Wartościowanie stanowisk i przejrzystość wynagrodzeń

Jednym z fundamentów nowych przepisów jest obiektywne wartościowanie pracy. Pracodawcy będą zobowiązani do:

  • oceny stanowisk według neutralnych kryteriów (umiejętności, wysiłek, odpowiedzialność, warunki pracy),

  • stosowania jawnych zasad ustalania wynagrodzeń i awansów,

  • udzielania pracownikom informacji o średnich wynagrodzeniach w ich kategorii – z podziałem na płeć.

To oznacza, że nieformalne decyzje płacowe i uznaniowe premie bez jasnych kryteriów stają się ryzykowne.

Sprawozdawczość płacowa – kto i kiedy?

Nowa ustawa wprowadza obowiązek raportowania luki płacowej dla większych pracodawców:

  • firmy zatrudniające 250+ pracowników – raportowanie coroczne,

  • firmy 100–249 pracowników – raportowanie co 3 lata.

Terminy pierwszych sprawozdań:

  • 150+ pracowników – do 7 czerwca 2027 r.,

  • 100–149 pracowników – do 7 czerwca 2031 r..

Dane będą publikowane przez GUS, co oznacza, że wyniki staną się porównywalne z konkurencją – również wizerunkowo.

Wspólna ocena wynagrodzeń – kiedy obowiązkowa?

Jeżeli w danej kategorii pracowników:

  • luka płacowa wyniesie co najmniej 5%,

  • a pracodawca nie wykaże obiektywnego uzasadnienia,

konieczne będzie przeprowadzenie wspólnej oceny wynagrodzeń z udziałem związków zawodowych lub reprezentacji pracowników.

Dodatkowo:

  • trzeba wdrożyć działania naprawcze,

  • w terminie 6–8 miesięcy.

To już nie analiza „do szuflady”, lecz proces podlegający kontroli.

Nowe mechanizmy egzekwowania – realne ryzyko dla firm

Ustawa znacząco wzmacnia pozycję pracowników:

  • odwrócony ciężar dowodu – to pracodawca musi wykazać brak dyskryminacji,

  • minimalne odszkodowanie = minimalne wynagrodzenie krajowe,

  • grzywny od 3 000 do 50 000 zł,

  • Państwowa Inspekcja Pracy może reprezentować pracowników w sądzie.

W praktyce oznacza to, że brak przygotowania dokumentacyjnego staje się bardzo kosztowny.

Co pracodawcy powinni zrobić już teraz?

Z perspektywy NJOB kluczowe są działania wyprzedzające, a nie reagowanie na kontrolę lub sprawozdanie:

  • audyt struktur wynagrodzeń pod kątem neutralności płciowej,

  • rzetelne wartościowanie stanowisk,

  • analiza luk płacowych „na sucho”, zanim staną się publiczne,

  • przegląd polityk awansów i premii,

  • przygotowanie dokumentacji potwierdzającej obiektywne kryteria.

Szczególnie narażone są firmy stosujące model miksowy (umowa o pracę, B2B, zlecenia). Jeśli te same zadania wykonywane są na różnych podstawach prawnych, pracodawca będzie musiał udowodnić rzeczywiste różnice w sposobie wykonywania pracy, a nie tylko w formie umowy.

Równość wynagrodzeń to nie projekt HR, to obowiązek systemowy

Ustawa o równości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn zmienia sposób myślenia o płacach w organizacjach. To już nie kwestia deklaracji, lecz procedur, danych i dowodów.

Dla pracodawców oznacza to:

  • większą transparentność,

  • wyższe wymagania dokumentacyjne,

  • ale też szansę na uporządkowanie systemów wynagradzania i ograniczenie ryzyk prawnych.

Im wcześniej firmy rozpoczną przygotowania, tym mniejsze będzie ryzyko finansowe i wizerunkowe w kolejnych latach.